Mieszkania Treningowe

Z dniem 11.12.2012 zostały powołane w naszym Domu Głównym Mieszkania Chronione szczgólnie dla podopiecznych Domu Samotnej Matki. Do dyspozycji podopiecznych Mieszkań Treningowych wydolny został parter najstarszej części naszego Domu Głównego, gdzie były również początki obecnego Domu Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej. Zadaniem
Mieszkań Treningowych jest zapewnienie pomocy samotnym matkom na drodze usamodzielniania po czasowym pobycie w Domu Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej w Łodzi.
Podstawowe cele mieszkań Treningowych:

- umożliwienie matkom przygotowania do pełnej samodzielności poprzez doskonalenie umiejętności prowadzenia samodzielnego gospodarstwa domowego, radzenia sobie z problemami codziennego życia, rozporządzania posiadanymi środkami finansowymi
- pomoc w integracji ze środowiskiem poprzez rozwój umiejętności prawidłowego wchodzenia w relacje społeczne stwarzanie
- możliwości w zakresie uzyskania wykształcenia, zdobycia kwalifikacji zawodowych, poszukiwania pracy, przedszkola dla dzieci i doprowadzanie do finalizacji spraw związanych z przydzieleniem i remontem lokalu socjalnego
- stwarzanie możliwości do nabycia umiejętności samodzielnego rozwiązywania trudności życiowych, emocjonalnych, rodzinnych, ekonomicznych itp. - przy wsparciu osób wspomagających usamodzielnianego
- rozwijanie umiejętności planowania i wykorzystywania czasu wolnego dla siebie i dzieci
- umożliwianie rozwijania i utrwalania poczucia odpowiedzialności za własne życie i życie swoich dzieci
- uczenie ponoszenia konsekwencji własnych decyzji i działań umożliwienie nabycia realnego postrzegania rzeczywistości

Świadectwo:


Pod koniec 2023 roku znalazłam się w miejscu, w którym wiedziałam, że dłużej nie dam rady żyć tak jak dotychczas. W naszym domu narastała przemoc psychiczna, a codzienność stawała się coraz trudniejsza. Unikałam konfliktów, organizując życie tak, by jak najmniej przebywać z mężem pod jednym dachem. Coraz częściej zadawałam sobie pytanie: jeśli odejdę, dokąd pójdę z córkami?

Największą przeszkodą był brak bezpiecznego miejsca. Rodzina mieszkała daleko, tutaj miałam pracę, a dziewczynki szkołę. Nie chciałam burzyć całego naszego świata, ale wiedziałam też, że nie możemy zostać tam, gdzie przestałyśmy czuć się bezpiecznie. Zastanawiałam się, czy moja sytuacja jest wystarczająco poważna, by prosić o pomoc. Przecież żadna instytucja nie znała naszej historii - nie było interwencji policji, pomocy społecznej ani urzędowych zgłoszeń. Były tylko codzienne doświadczenia, które odbierały nam spokój i poczucie bezpieczeństwa.

W ostatni dzień 2023 roku zadzwoniłam do sióstr Antonianek i zapytałam o możliwość zamieszkania w mieszkaniu chronionym. Zostałam wysłuchana. Opowiedziałam o naszej sytuacji i usłyszałam odpowiedź, która dała mi nadzieję ...

Mogłyśmy przyjść.

Siostry od razu pomogły mi zaplanować kolejne kroki. Wiedziałam już, jak będzie wyglądał 2 stycznia 2024 roku: odwiozę dzieci do szkoły, pójdę do pracy, później obejrzę mieszkanie, przygotujemy je, a po południu przyjadę tam z córkami.

Tak właśnie się stało.

Od pierwszych chwil spotkałyśmy się z ogromną życzliwością i wsparciem. Jedna osoba przyniosła miskę ciepłej zupy, inna firanki, kolejna szklanki i talerze. Otrzymałyśmy nie tylko rzeczy potrzebne do codziennego życia, ale przede wszystkim poczucie, że nie jesteśmy same. Siostry zawsze były gotowe wysłuchać, porozmawiać, pomóc lub po prostu być obok.

Z czasem w naszym życiu zaczął kiełkować spokój. Pojawiło się poczucie bezpieczeństwa, którego tak bardzo potrzebowałyśmy. Warunki były skromne, ale najważniejsze było to, że miałyśmy własne miejsce. Nie byłyśmy u nikogo kątem i nie czułyśmy presji powrotu do domu, który przestał być dla nas domem.

Jako osoba pracująca od początku rozmawiałam z siostrami również o kwestiach finansowych. Wszystko odbywało się jasno i uczciwie (umowa, comiesięczne rozliczenia). W miarę możliwości starałyśmy się odwdzięczać za otrzymywane dobro, pomagając w różnych pracach na terenie ośrodka. Ja wspierałam także siostry w niektórych sprawach biurowych.

Przez ścianę mieszkała inna mama z trójką dzieci. Dzieliłyśmy kuchnię, łazienkę i jadalnię. Każda z nas miała inną historię, inne doświadczenia i inne podejście do wychowania dzieci, ale potrafiłyśmy żyć obok siebie z szacunkiem i wzajemnym zrozumieniem. Pomagałyśmy sobie wtedy, gdy było to potrzebne, nie naruszając swojej prywatności.

Nasza trzyosobowa rodzina stopniowo odzyskiwała równowagę. Mogłam uporządkować sprawy formalne, złożyć wniosek o alimenty i krok po kroku budować nową rzeczywistość. Dziewczynki miały bezpieczne miejsce do życia, nauki i odpoczynku.

Siostry wspierały nas nie tylko poprzez zapewnienie dachu nad głową. Organizowały dzieciom różne wydarzenia i atrakcje, pamiętały o Dniu Dziecka i świętach. Latem wspólnie spędzaliśmy czas podczas kina plenerowego czy ogniska. Dzięki takim chwilom mogłyśmy doświadczać zwyczajnej radości i normalności.

Mieszkałyśmy u sióstr do końca marca 2025 roku. Przez ten czas odzyskałyśmy poczucie bezpieczeństwa, spokój i wiarę we własne siły. Ten azyl był dla nas niezwykle ważny - pozwolił ustabilizować emocje, nazwać to, czego doświadczałyśmy, oraz określić cele i kierunek dalszego działania.

Kiedy nadszedł moment wyprowadzki, siostry cieszyły się razem z nami z kolejnego kroku ku samodzielności. Do dziś utrzymujemy kontakt. Wracamy w odwiedziny, już w maju 2025 odwiedziłyśmy siostry ponownie, aby mogły zobaczyć młodszą córkę w jej sukni komunijnej.
W tym roku szkolnym starsza córka angażuje się w wolontariat w Domu Samotnej Matki w Łodzi, chcąc dzielić się z innymi dobrem, którego same doświadczyłyśmy.

Z całego serca dziękujemy siostrom Antoniankom za ten wyjątkowy czas. Były przy nas wtedy, gdy najbardziej potrzebowałyśmy wsparcia. Dały nam bezpieczną przystań w jednym z najtrudniejszych momentów naszego życia. Dzięki ich życzliwości, otwartości i trosce mogłyśmy odzyskać równowagę, spokój i odwagę do budowania nowej przyszłości.

Z ich pomocą poszłyśmy dalej w świat silniejsze, spokojniejsze i przekonane, że podążamy we właściwym kierunku. Za to dobro pozostaniemy wdzięczne na zawsze.

M❤️N❤️K❤️